Drogi Gościu, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz, uszczęśliwisz mnie jeszcze bardziej, jeśli pod postacią komentarza wyrazisz swoją opinię o tym, co tu zobaczyłeś:)

Bardzo serdecznie witam nowych Obserwatorów oraz pięknie dziękuję za miłe komentarze;-)

wtorek, 30 kwietnia 2013

Pary wymiankowe

Jutro zaczynam majówkę, dlatego przyszedł czas na ogłoszenie par w mojej wymiance.
Patrząc na statystykę wejść, zainteresowanie było spore, jednak par mamy tylko trzy!
Mam nadzieję, że będziecie zadowolone, a majówka  będzie obfitowała w mnogość pomysłów i inspiracji. Niech nas wiosna inspiruje...
Proszę napisać dziś niezwłocznie do swojej pary, w wymiance najważniejsza jest biżuteria, ale czy dołożycie do niej słodkości to już kwestia do uzgodnienia.
Oto pary:

Natalia -Ania Jura

Mrumru- Joanna Perfecka

MysteriousKatinka- ja1010

Potwierdźcie w komentarzach, że znacie już swoją parę.

Wymianka powinna zakończyć się 20 maja

niedziela, 28 kwietnia 2013

Niebieski komplecik

Niedziela deszczowa... co robić?... no oczywiście coś pleść...!
Siostra złożyła zamówienie na komplecik niebieski i oto co wyszło...
Komplecik jest prosty, nawet początkujące osoby mogą go sobie same zrobić, wystarczy dobrze przyjrzeć się zdjęciom;-)
Ale błysk jaki maja te niebieskie koraliki jest niesamowity, a w słońcu to po prostu niebo!











Zapraszam na moją Wymiankę Wiosenną, już ostatnia chwila na zapisy
 

Kolejna codzienna bransoletka

Bardzo dobrze mi się nosi  bransoletki na drucie pamięciowym, wiec robię sobie kolejne jak tylko mam ochotę i czas... ta wyszła mi dość surowa, jak na mnie, czyli nie ma blasku i błyszczenia, ale uroku jej nie można odmówić.






A gdyby ktoś szukał inspiracji to zapraszam na GALERIĘ bransoletek (uwaga dużo zdjęć)


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Zawieszka rivoli dla mamy

Maj się zbliża wielkimi krokami, a tym samym Dzień matki. Kupiłam 18 mm rivoli kryształowy z efektem AB i oplotłam go ciut improwizując, bo to spory rozmiar, zdecydowałam się na toho 11o i 8o w kolorze srebra.
Na większych koralikach plecie się przyjemniej, niż na toho15o;-) 
Jednak na kolczyki się 18 mm nie nadaje, bo za duże, pierścionek też byłby zbyt okazały... wyszła zawieszka...
A efekt oceńcie same...





Przypominam o Wiosennej Wymiance - zapisujcie się kobietki;-)

niedziela, 21 kwietnia 2013

Fioletowy pierścionek

Po pierwszym oplecionym rivoli zabrałam się od razu za drugi, miały być kolczyki, bo kupiłam dwa takie same rivoli, jednak użyte toho 15o sprawiały mi sporo problemów i po opleceniu uznałam że nie chce mi sie oplatać drugiego tymi samymi 15o, więc zrobiłam pierścionek. 
Co ciekawe, w zasadzie nie odpowiadają mi motywy kwiatowe w biżuterii, a oplatam wyraźnie na kształt kwiatka i oczu sama nie mogę oderwać... jak to gusta się zmieniają....
A jak Wam się podoba mój pierścionek?

powyżej w słońcu;-)




Przypominam o mojej rocznicowej Wiosennej Wymiance

środa, 17 kwietnia 2013

Wiosenna wymianka

Kochane moje, zbliża się rocznica mojego bloga i zastanawiałam się czym to uczcić... 
Zdecydowałam się na Wiosenną Wymiankę, czyli niech inspiruje nas wiosna!

Zasady:

1. Należy w komentarzu pod postem zgłosić się do zabawy oraz napisać swojego maila oraz adres bloga.

2. Do wymianki może zgłosić się każda osoba, która zamieści poniższy podlinkowany banerek na swoim blogu, stronie.

3. 30 kwietnia w poście podam dobrane pary. Dzięki mailom w komentarzach porozumiecie się ze sobą w sprawie wymiany kolczykowej, podacie sobie adresy domowe. Tak, wymagam dużo samodzielności, ale ograniczam w ten sposób ilość adresów, która miałaby przeze mnie przejść, żebym czasem czegoś nie pomyliła. A tak każda dogada się ze swoją parą.

4. Myślę, że dwa tygodnie wystarczą na zrobienie i wysłanie biżuterii do swojej pary. Czyli wymianka powinna się zakończyć najpóźniej do 20.05.2013. Jako organizatorka poproszę o maila, że dostałyście kolczyki oraz dwa zdjęcia, to co dostałyście i które wysłałyście. Już jestem bardzo ciekawa Waszych prac.


5. Forma biżuterii dowolna, (dogadujcie się kobietki czy chcecie kolczyki, bransoletkę albo naszyjnik, a może wisiorek...).

Kto pierwszy chętny?!


Pierwszy pierścionek Rivoli

Podchodziłam do oplatania rivoli jak do jeża, mimo że widziałam mnóstwo tutoriali i przykładów jakie śliczne rzeczy można upleść z ich wykorzystaniem, to po prostu uważałam że to za trudne dla mnie... nawet niedawno zamówiłam u Oli śliczne kolczyki, bo wciąż się bałam....że nie podołam...
Ale zamówiłam rivoli i dziś spróbowałam sił, posiłkując się tutorialem Weraph
Jej tutoriale są nieocenioną pomocą! Dziękuję Jej serdecznie.

W ten sposób powstał mój pierwszy opleciony rivoli, który przybrał formę pierścionka.
 Proszę mi wybaczyć.....nieskromnie zupełnie jestem w nim zakochana....choć nie jest idealny...



a tu w słońcu;-)


sobota, 30 marca 2013

Jak zacząć przygodę z beadingiem?

Miło mi jest bardzo, gdy dostaję maile z zapytaniem "jak mam zacząć swoją przygodę z beading'iem?"
Cieszę się, że ktoś obdarza mnie takim dużym zaufaniem, ale mam świadomość, że jest zapewne wiele wspaniałych koleżanek, które mają więcej doświadczenia i umiejętności niż ja, ze swojej strony postaram się choć odrobinę pomóc...

Po pierwsze należy zebrać potrzebne elementy do plecenia bransoletki z koralików, czyli koraliki, nici lub żyłkę, igłę, zapięcie.
Polecam japońskie koraliki toho, ze względu na ich równy rozmiar, czyli w toho mamy największe szansę,  że każdy koralik będzie równy drugiemu, przez co nasza plecionka ładnie się będzie układać.
Koraliki toho są dostępne w sklepach internetowych m.in: www.beading.pl, www.magraf.com.pl, www.jolinka.pl, www.korallo.pl , www.kadoro.pl oraz innych.
Na początek polecam toho 8o, które maja 3,1 mm i są w sam raz do nauki.
Tu pokuszę się o małe ostrzeżenie, kolory koralików są tak wspaniałe, że można w tych sklepach przepaść...

Polecam także Waszej uwadze SŁOWNIK KORALIKÓW, gdzie można poczytać o różnych kształtach koralików, oraz można znaleźć tabelkę rozmiarów toho.
Pomocą służy także to zestawienie ILE ZAMAWIAĆ?

Zwykle w tych sklepach, które mają koraliki toho, posiadają także odpowiednie nici do plecionek.
Dziewczyny, które dużo plotą polecają nici nylonowe ONE-G (które niestety są dość drogie), albo nici nylonowe Nymo (trochę tańsze). Kupiłam, spróbowałam, ale nie przypadły mi do gustu, może dlatego, że od zawsze używałam żyłek do tworzenia naszyjników i wolałam pracować na żyłce. Jednak żyłki do plecionek są zdecydowanie cieńsze, powinny mieć w przekroju 0,1 do 0,2 mm, czyli cieniutkie, żeby można było nawet kilka razy zmieścić żyłkę w małej dziurce koralika. Osobiście wybieram transparentne żyłki jak TE, bo ich nie widać w gotowej pracy, dobrze też sprawdzają się w sutaszu. Czytałam także u innych koleżanek, że plotą na niciach do jeansu, bo są dość mocne, ale w mojej pasmanterii są tylko pomarańczowe (jak to do jeansów), więc się nie skusiłam, dlatego nie mogę o nich się wypowiedzieć. 
Do Nici One-G przekonałam się po latach i szyję na nich regularnie, więc teraz mogę je polecać. A jak już nabierzecie wprawy to warto wypróbować nici FIRELINE, czyli amerykański wynalazek specjalnie do szycia koralikami, koraliki układają się perfekcyjnie. Ale jak wspomniałam dopiero jak się już ma wprawę, bo są drogie i uczyć się na nich to kosztowna nauka. (dodano w 2016)

Jeśli już wybrałyście koraliki i zdecydowałyście się na nici lub żyłkę, to czas na igłę. Tu również metodą prób i błędów polecam do Igły BIG EYE, ponieważ bardzo męczyło moje oczy nawlekanie co chwila cieniutkiej transparentnej żyłki. Oczywiście każda igła, która wam przechodzi przez koralik na którym chcecie pracować, oraz oczko przez które przejdzie wasza nitka/żyłka - jest dobra. Igła Big Eye ma jeszcze tą zaletę że jest bardzo elastyczna, co pomaga w pleceniu. Ale długo pracowałam na sztywnej igle, jedynie szczypczykami skróciłam jej ostry koniec tępiąc ją tym samym, to też ułatwiało mi pracę.
Zwróćcie uwagę przy zakupie igły na opis, bo nie każda igła nadaje się do tych najmniejszych koralików toho 15o.

Do bransoletki potrzebne też będzie zapięcie, najczęściej stosuje się typu Toggle, czyli popularne kółeczko z patyczkiem, można je obejrzeć TU. Wybieram te ponieważ,  można je samodzielnie zapiąć, jednocześnie są bezpieczne, czyli same się nie otworzą. Można oczywiście  pomyśleć nad zapięciem typu karabińczyk albo zapięciem magnetycznym.
Wszystko zależy od Waszej inwencji i projektu.

A teraz moja osobista obserwacja, jeszcze mi się nie zdarzyło, abym w jednym sklepie kupiła wszystko, czyli koraliki, igłę i żyłkę... dlatego wymieniłam kilka sklepów internetowych, a nie mogę polecić jednego konkretnego.

Koraliki bardzo lubią uciekać, dlatego przyda się MATA DO RĘKODZIEŁA albo arkusz filcu. Ja długo pracowałam nad wieczkiem jakiegoś pudełka, bo chciałam mieć wszystko pod ręką np gdy chorowałam i plotłam w łóżku.

Jak już zbierzecie potrzebne do pracy koraliki, nici/żyłkę, igłę, nożyczki to przydałoby się zajrzeć do schematów technik beadingu, prawda?

TECHNIKI BEADING'u




Powyżej znajdziecie wiele technik, ale jeśli szukacie ścieg peyote to proponuję zajrzeć -  PEYOTE STICH  , w kolejnych linkach na schematach są rozwiązania na parzystą i nieparzystą liczbę koralików. Polecam zacząć od parzystej liczby, bo jest łatwiej. 
Można też podpatrzyć animację na YOUTUBE.
Mam też mały trick, odkąd go stosuję praca wychodzi mi bardzo równo, gdy przerobię drugi rząd koralików, to do pierwszego rzędu wkładam metalową szpilkę, która usztywnia moją robótkę;-)

Jeśli wytrwałaś do końca tego postu i nadal masz zapał do plecenia bransoletek to jest jeszcze jedno ciekawe miejsce, które koniecznie powinnaś odwiedzać;-) forum POLSKI BEADING

No to powodzenia :-)))

 

czwartek, 21 marca 2013

Codzienne bransoletki ciąg dalszy...

Bransoletki na drucie pamięciowym zdobyły moje serce, bo są proste, bardzo łatwe do wykonania i trwałe, przez to realizują cudownie moją potrzebę cieszenia oczu koralikami w ulubionych kolorach każdego dnia:)







Niestety nie udało się oddać prawdziwego uroku tych bransoletek, nie widac po nich cudownego mienienia się toho i fire polish.
Zdjęć na ręce nie ma, bo zmierzch zapadł....sorry.

wtorek, 19 marca 2013

Bardzo kobieca wymianka

Mimo opóźnienia poczty i mimo mojego wyjazdu na tydzień, udało się właśnie sfinalizować wymiankę, której idea bardzo mi się spodobała: "Być kobietą", organizowanej przez Moniśkę.

Moją parą była dziewczyna, Yolcia,  wyszywająca haftem krzyżykowym, dlatego poprosiłam ją o wyszycie imion moich córek, Urszuli i Magdaleny z sercami by pamiętały, że je bardzo kocham.
Dostałam też książkę, przydasie, słodkości i wisiorek na sekretne zdjęcie;-) Byłam przyjemnie zaskoczona i poczułam się wręcz rozpieszczona tymi wszystkimi prezentami ;-) dziękuję bardzo.




 Dla porządku publikuję też zdjęcie tego, co ja wysłałam, niebieskiej biżuterii, kobiece gazetki, słodkości i małe przydasie.



niedziela, 24 lutego 2013

Tutoriale

Ostatnio niewiele mam czasu na swoją pasję. Miałam remont w domu, sporo wyjazdów, byłam w ciągłym ruchu, a dzień był za krótki...Prawie dwa miesiące nie miałam igły w rękach i nic nie plotłam. 
Ale nie był to czas stracony i nie zapomniałam o koralikach - głównie dzięki Czytnikowi.
W Czytniku gmail'a można włączyć subskrybcję wszelkich stron, które chcę śledzić. Od roku zbieram adresy różnych stron, które mają ciekawe schematy albo zbierają tutoriale, bo uczę się i poznaję różne techniki koralikowania.
Dziś chcę się podzielić z Wami tymi adresami, może i Wy znajdziecie tam coś ciekawego dla siebie.

Miejsce , gdzie znajdziecie mnóstwo tutoriali, a codziennie publikowanych jest kilka nowych to PATTERN BIJOUX .  To prawdziwa skarbnica schematów.

Rosyjski blog z wzorkami na bransoletki plecione peyote to Anabel-beadpatterns.
Czasem nie można oczu oderwać od tych wzorków;-)


Węgierski blog AJNE, pierwszy zagraniczny w którym się zakochałam i z którego często brałam wzory. W zakładkach należy klinkąc "minta/pattern", by wejść w profesjonalnie przygotowane schematy. 
Węgierki są naprawdę dobre w koralikowaniu i tak skacząc z blogu na blog można spędzić wiele godzin pełnych zachwytów i oczarowań. Nie można oczywiście pominąć EWY i jej wzorów przepięknych zawieszek i medali oraz BEAD-PATTERN-BOOK.

Znalazłam też węgierski blog, który skupia wiele ciekawych filmików z YOUTUBE w jedno miejsce VIDEON

A skoro jesteśmy przy YT to chcę polecić kanał BAEDAHOLIQE, która prowadzi sklep z koralikami i akcesoriami oraz na filmikach szkoli z wielu technik rękodzieła, jej tłumaczenie po angielsku jest na banalnie  proste, zresztą obraz wyjaśnia czego nie zrozumiemy. Jej  filmiki są profesjonalnie kręcone.

W Polsce też oczywiście są blogi i miejsca, które pokazują jak coś wykonać, wspomnę tylko o dwóch: PASART BLOG oraz BAZAR DEKORACJI.

Wstyd by mi było nie wspomnieć o najpopularniejszej WERAPH, która bezsprzecznie pomogła swoimi tutorialami wielu osobom stawiać kroki w koralikowaniu.

Wiele darmowych ebooków można znaleźć  na ALLFREEJEWELRYMAKING, wystarczy poklikać...A na BEADS MAGIC po prostu można przepaść...

Internet jest pełen inspiracji i wiedzy, powiedziałabym, że to Uniwersytet Globalny!
Podzieliłam się z Wami "moimi" internetowymi ścieżkami i inspiracjami.
Cieszę się, jeśli pokazałam Wam miejsca których nie znałyście. 

Ale zapewne każda z Was  może podzielić się ze mną jakimś adresem z tutorialami i schematami, wzbogaćcie mnie w komentarzach, pokażcie mi coś fajnego i inspirującego.

Miłego oglądania, pozdrawiam



środa, 30 stycznia 2013

Pierścionek na wyzwanie

Gdy zobaczyłam wyzwanie w Kreatywnym Kufrze "Pierścionek" postanowiłam wziąć udział, ale długo nie przychodziła wena, dlatego na ostatnią chwilę pokazuję i zgłaszam mój autorski pomysł. 





Zgłaszam ten Pierścionek do Wyzwania 


poniedziałek, 28 stycznia 2013

Koralikowe aplikacje

Nie wstydzę się przyznać, że czasem zaglądam do ciuchlandu, z naciskiem na czasem, bo ten odwiedzany przez mnie jest w Pszczynie, a mieszkam w Warszawie. Ale wspominam o tym, bo kiedyś widziałam u kogoś post, że blogerka zakupiła sukienkę tylko z powodu koralików naszytych na sukienkę by je odzyskać. Pomyślałam, że to zabawny sposób na pozyskanie czegoś ciekawego, przy ostatniej wizycie w ciuchlandzie też się za koralikami rozglądałam. No i ....wypatrzyłam sukienkę z aplikacjami koralikowymi, niewiele myśląc zakupiłam ją, a w domu dopiero sprawdziłam rozmiar i stan sukienki, po przymierzeniu okazało się, że wyglądam w niej tak:


Tym sposobem, całkowicie niespodziewanie,  miałam kieckę na Sylwestra:)

Pokażę Wam te aplikacje z bliska, bo są nienagannie wykonane.



 No, a teraz trzymajcie się krzesła, bo powiem Wam za ile kupiłam ten ciuch.... za 10 zł!!!

środa, 23 stycznia 2013

Codzienne bransoletki

Oczywiście myśląc o codziennych kolczykach zastanawiałam się jednocześnie nad codziennymi bransoletkami. Moje plecione bransoletki nigdy nie doznały uszczerbku podczas noszenia, ale jednak czasem się o nie obawiałam. Szukałam czegoś bardzo prostego jednocześnie trwałego i cieszącego oko.
No i powstało kilka bransoletek na bazie drutu pamięciowego z Magrafu.
Jestem z nich bardzo zadowolona, a z kolczykami z poprzedniego postu tworzą śliczne komplety.









No i jakie jest  o nich Wasze zdanie?

sobota, 19 stycznia 2013

Codzienne kolczyki

Witajcie po miesięcznej przerwie;-) Dziękuję za cierpliwość. Poszukiwanie nowej pracy oraz zaadaptowanie się w niej zajęło sporo mojej energii i po prostu na pasję nie starczało już sił i czasu.
 Potrzebowałam też  przerwy, bo musiałam się zastanowić na kilkoma pytaniami: co ja chcę tworzyć? Jaki to ma mieć styl? Do czego/kogo moja biżuteria ma pasować?
Dużo czasu poświęciłam na obserwowanie codziennie spotykanych kobiet, by podejrzeć jaką noszą biżuterię. Obecnie spod czapek i płaszczów widać jedynie kolczyki, hehehe.
Dlatego na kolczykach ostatnio skupiłam swoją uwagę. 
Wnioski z obserwacji były takie, że kobiety lubią ozdoby maleńkie i subtelne, które mają przykuwać uwagę, ale też  nie przytłaczać wizerunku, raczej być gustownym dopełnieniem całości.
 Odkąd zakupiłam bezniklowe bigle i okazało się, że mogę je bezpiecznie nosić, kolczyki powstają taśmowo i w ilościach hurtowych. Powstało ich tak wiele, że połowę rozdałam.... zanim nadarzyła się okazja by je sfotografować. Niestety czas i światło do fotografowania mam tylko w weekend.

Pokażę dziś bardzo proste kolczyki, wykorzystałam do nich kryształki Fire Polish zakupione już dawno, którymi jestem niezmiennie bardzo zafascynowana, moim zadaniem są śliczne.











 Wzory są proste, ale dzięki temu mogę te śliczności nosić codziennie do pracy.