Drogi Gościu, jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądasz, uszczęśliwisz mnie jeszcze bardziej, jeśli pod postacią komentarza wyrazisz swoją opinię o tym, co tu zobaczyłeś:)

Bardzo serdecznie witam nowych Obserwatorów oraz pięknie dziękuję za miłe komentarze;-)

piątek, 24 czerwca 2016

Pasiasta bransoletka peyote - beaded peyote bracelet

Pasiaste bransoletki szyłam już nie raz, ale tym razem dodałam nowy element, czyli paseczek idący jakby w innym kierunku. W ten sposób powstał nowy wzór i ciekawa kompozycja na bransoletce. Żeby sprawdzić czy faktycznie ciekawie to wygląda na ręce, uszyłam kilka wersji kolorystycznych. 
A Wy mi powiedzcie jak Wam się podoba wzór i kolory?








środa, 22 czerwca 2016

Bransoletka peyote Clarisa - beaded peyote bracelet


Widziałam podobne bransoletki w necie, choć nie dokładnie takie same. 
Moja jest kolejną realizacją połączenia różnych rozmiarów koralików, 
granatowych toho 11o i złotych toho 8o. Efekt wybrzuszenia jest naprawdę ciekawy i stwarza wrażenie niezwykłej elegancji. 
Hmm tylko jakie do tego będą pasowały kolczyki?
podpowiedzcie coś...





poniedziałek, 20 czerwca 2016

Wisiorek "Wywijasek" Susan Harle

Na FB pojawiły się pewnego dnia i wzbudziły zachwyt nie tylko u mnie, ale zapewne niejedna kobieta zapragnęła mieć takie kolczyki lub wisiorek.  Ja postawiłam na wisiorek!
Szycie ułatwił mi tutorial zdjęciowy Bożeny Heliosz  TU, ale sam wzór jest autorstwa Susan Harle, która opublikowała go w niemieckiej koralikowej gazetce, u nas niedostępnej.

W każdym razie wisiorek, czy po prostu sama forma jest ciekawa i przyciąga wzrok. 
polecam uszyć sobie samej to cudo:)



czwartek, 16 czerwca 2016

Odrobinę elegancji...

W przypływie inspiracji w bardzo deszczowe popołudnie usiadłam do koralików,
bo wymyśliłam sobie wszycie perły w plecionkę peyote.
Nie widziałam nic takiego w internecie, ot chciałam zrealizować pomysł.
A Wy mi powiedzcie jak mi wyszło?
Wisiorek jest dwustronny, a perła nie jest obszyta jak się to robi np z rivoli,
a jest jakby wpleciona między koraliki.



Chciałam też wypróbować obszycie rivoli w kwadracik,
na toho round 11o wypada na tyle słabo,
 że nie chciałam tego nawet fotografować.
Ale miałam jeszcze odrobinę miuyki 11o,
 które z zasady są równiutkie i praca na nich przyniosła znacznie lepszy efekt. 


   Na dekolcie wyglądają mniej więcej tak;-)




poniedziałek, 6 czerwca 2016